Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

We ?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie / Fotostory
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niomcia



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzączowice
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 16:34, 06 Paź 2011    Temat postu: We ?

Słowa wstępu ? Moja pierwsza historia, nie byłam pewna gdzie ją umieścić, czy w FS czy tutaj... Ale że piszę to dla przyjemności, nie dla czego innego, wybrałam historie. Mam nadzieję ze mnie za to nie wyrzucicie ? Będzie to opowiadanie o mojej "udanej?" rodzince. Alice Lockwood, słodka, niewinna blondynka, co się stanie gdy spotka Maryl - dziwną, całkiem wolną dziewczynę, która mimo iż jest bita przez swoją matkę - uzależnioną od alkoholu - dalej potrafi się śmiać. Mam nadzieję, że ktoś tam to przeczyta.

----------

Kolejny z 7263821638 nudnych dni. Gdy w końcu ruszę się i wstanę z tego łóżka, mam zamiar skorzystać z tego cudownego przywileju i iść do szkoły.
-Lockwood, nie udław się tym sarkazmem !- Wrzasnął mi do słuchawki mój najlepszy kumpel, wywłoka i jedyny którego kocham przyjaciel, Laurent Petrova.
-Mówię tylko, że kocham szkołę !-Rozłączyłam się i wyszłam przed dom, gdzie czekał na mnie z tym głupkowatym wyrazem twarzy. Wsiedliśmy do autobusu szkolnego.



Jak się można spodziewać w szkole byliśmy w pięć minut. Tak, bo przecież SV to takie wielkie miasteczko ! Nie mam pojęcia po co im jeszcze te autobusy ?Oczywiście, jak bym miała wybór, to nie chodziła bym do szkoły praktycznie w ogóle, cóż, widocznie takiego nie mam. Ojciec, mój wspaniały, idealny tatuś, zmusza manie do chodzenia do szkoły, do idealnego ubioru, on nawet czasami wybiera mi znajomych ! A co gorsza, w tym roku postanowił mnie zapisać na kurs gotowania, ponieważ jako kobieta powinnam umieć gotować. Tak na prawdę, chodzi mu tylko o te durne imprezy i konkursy w ratuszu, co roku dostajemy list, z prośbą o mój występ. Ja wcale nie chce tam być ! Na przerwie na lunch, zdecydowałam z Laurem że idę dzisiaj do niego po szkole. Nie mam zamiaru siedzieć w tym domu pełnym wariatów.



Świetnie się bawiłam u Petrova`ów -zresztą jak zawsze-, zjadłam pizze z bratem Laurenta - Erik`iem. Jest całkiem miły, ale jak macocha by się dowiedziała ze z nim rozmawiam lub, co gorsza, jadłam obiad, po prostu by mnie zabiła - pobiła ewentualnie. Laur i Erik mieszkają z babcią i kuzynem, nie są jakąś bogatą rodziną, jednak Laurent jest bardzo dobrym uczniem, dlatego ojciec pozwala mi się z nim spotykać, gorzej z Erik`iem, to zupełnie inna sprawa. Wielu ludzi w SV mówi, że Eri był spisany na policji ! Już przynajmniej dwa razy. Gdy zadzwoniła moja komórka już wiedziałam co się szykuje.
-Gdzie ty do cholery jesteś, Alice ?!- Zawyła matka do słuchawki.
-Jestem u Laurent`a.
-Jak ty się zachowujesz, wiesz co ludzie będą mówili ! nat-
-Cokolwiek. - I rozłączyłam się, dzisiaj nie miałam ochoty wysłuchiwać jej kazań, jest moją macochą ! nie ma prawa na mnie krzyczeć. Ale cholera, boje się jej.
-Musze wracać.- Powiedziałam smutno do chłopaków, szybkim cześć pożegnałam Er`a, który tylko pomachał przed nosem ignorując mnie - pisał coś w telefonie, zapewnie sms`y z ta nową laska z naprzeciwka. Laurenta miałam w planie przytulić, ale jak to ja, raczej przewróciłam się na niego. Erik zawył śmiechem a Lur wydał z siebie jakiś niezidentyfikowany dźwięk i przytrzymał nas tak abyśmy nie upadli.



----------

I jak ? podoba się, to jest dopiero pierwszy dzień mojej wspaniałej grupki. Jak myslicie, co sie stanie potem ? i co chcialibyście zeby sie stało ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 18:22, 06 Paź 2011    Temat postu:

Fajne opowiadanko. Bardziej pasuje do fotostory (ponieważ ma sporo dialogów), ale nie, no co ty, nikt cię za to nie "wyrzuci". Very Happy Przeniosę opowiadanie. ^^

Wyczuwałam inspiracje Pamiętnikami Wampirów. Tak, dobrze pamiętam? Lockwood jeśli mnie pamięć nie myli był wilkołakiem, a Petrova to Katherine. Ale poza nazwiskami wszystko wydaje się takie autorskie, z pomysłem, natchnieniem i zaangażowaniem. To już moje zboczenie... każdemu "idealnemu" bohaterowi zapowiadam zejście na złą ścieżkę i wydaję mi się, że w tym przypadku będzie za to odpowiedzialna Maryla (Ha, nie myliło mnie przeczucie, że jest w niej coś, co polubię). Laurent i Erik (ubóstwiam cię za to imię - Eric z True Blood ) to fajne chłopaki i podoba mi się, że dziewczyna ma odwagę przeciwstawić się macosze jeśli chodzi o znajomość z nimi.

Potrafisz super opisać zabawne sytuacje, ale również bardzo fajnie dopasowujesz i przenosisz w słowa emocje. Masz jakieś doświadczenie w pisaniu czy to wynik zaangażowania i sympatii do tej rodziny?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niomcia



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzączowice
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 21:03, 06 Paź 2011    Temat postu:

Witam ponownie, mam zamiar DZISIAJ, taak... jeszcze dzisiaj muszę to zrobić, nadrobić zaległości w pisaniu tej jakże cudownej (sarkazm) relacji.

No wiec... Kiryu ? Dzięki za komentarz. Zawsze to miło jak się wie ze ktoś czyta. FS ? Dobra, spróbujemy... może sobie poradzę, jakoś. Lockwood ? Szczerze, nawet nie wiedziałam że w pw jest Lockwood, natomiast jeżeli chodzi o Petrove, tutaj zgodzę się z tobą, zrobiłam to specjalnie, ale też tylko dlatego że mi się podobało to nazwisko, i dobrze kojarzyło ? Nic poza tym, niestety... lub stety ;). Co do Erika, no to ja sie przyznam ze ma się jednak to "zboczenie" do wampirów. Natomiast jeśli chodzi o Maryl, to tutaj może na razie nie chcę spoilerować ;), chociaż, ja sama tego nie rozumiem... Tak namieszane że trudno się połapać... Ja sama uwielbiam wprost pisać, jak nie opowiadania to wiersze (wole jednak opowiadania). Kiedyś zdarzyło mi się nawet pisać fanfik, ale to już przeszłość. Teraz "ambitnie" zabieram się do pisania FS z simsów...

----------

Mój telefon znowu zadzwonił, jednak dzisiejszego ranka nie miałam zbytniej ochoty na rozmowę, nawet z najlepszym przyjacielem. Odrzuciłam połączenie i znów zakryłam się kołdrą. Moje oczy teraz pewnie wyglądały okropnie... Po tym jak bardzo wczoraj płakałam muszą być opuchnięte i zaczerwienione.
-Ugh ! nawet nie chcę patrzeć w lustro.



Znów gadam sama do siebie, no pięknie. Wygramoliłam się z łóżka, bo dobrze wiedziałam że Laur pewnie już czeka pod moim domem. Cholera, nie zjem śniadania... Znowu. Szybko przeczesałam włosy i wybiegłam w stronę przyjaciela. Podarowałam mu przelotny pocałunek w policzek i wsiadłam do autokaru ciągnąc go za sobą. W szkole, jak zawsze nudno... Erik usiadł z nami na lunchu i wydaje mi się że świetnie się z nim dogadam. Znam go co prawda już trzy lata, ale jakoś nigdy nie nawiązywałam z nim znajomości.
-Widziałaś nową ?-Zapytał Erik gdy tylko usiadłam, już lubię tego chłopaka !
-Widziałam, jest śmiała, tak mi się wydaje.
-Jest gorąca ! Ale ma coś na twarzy.
-Co masz na myśli ?-Zapytałam zdezorientowana.
-Och, sama zobacz-Odpowiedział wskazując palcem -duże dziecko- gdzieś za mnie. Odwróciłam głowę i zamarłam, stała tam dziewczyny była otoczona, ugh, duża ilością chłopaków, na jej buzi był przyklejony plaster a tusz miała prawie niewidocznie, ale jednak, rozmazany. Moją uwagę odwrócił Laur.
-Co chcesz Ali ?- Zapytał słodko, gdy wstawał po coś do jedzenia.
-Och, tylko colę, albo nie ! Redbulla, dzięki Laurent, kocham cię za to- Odpowiedziałam mu uprzejmie, zawsze tak do siebie mówiliśmy i zawsze albo on albo ja szliśmy po jedzenie.
-A mi weźmiesz cztery hamburgery i mego wielkiego shake`a czekoladowego ! dzięki, kocham cię za to !-Odezwał się Eri, pacnęłam go w ramię za tą niechybną uwagę co do mojej odpowiedzi. Chwilę po tym razem się z tego śmialiśmy. Gdy w końcu ten nudny, szkolny dzień się skończył poszliśmy z chłopakami do ich domu, było po 16 ale ja wiedziałam że nie mogę wrócić później niż przed 19, przecież już tym razem by mnie zabili w domu ! Gdy tylko sobie przypomnę jak wczoraj gdy wróciłam do domu wieczorem ta jej mała, obślizgła ręka dotyka mojej buzi mam łzy w oczach. Jak ona mogła mnie w ogóle uderzyć ?! Jest TYLKO moją macochą...
-Hej, chcesz pizze, mała ?!- Zawołał na mnie Erik, Laurent tylko spojrzał na niego krzywo, domyślał się że coś ze mną nie tak, dlatego dzisiaj praktycznie się nie odzywał.



-Jasne, duży !-Przedrzeźniałam go, na to on się zaśmiał i po chwili niósł już wielką pizzę z kuchni.
-Mmmm, nie ma to jak zimna pizza.- Wzięłam kawałek do reki, tylko po to aby za chwilę Erik mógł go mi z niej wytargać.
-Masz coś do mojej zimnej pizzy, Lockwood ?!
-Oddawaj Petrova !- Zaczęłam wyrywać mu moją pizze, no co Laurent zaczął się na nas gapić pustym wzrokiem. Niewiele myśląc skoczyłam na niego i wzięłam mu jego kawałek pizzy, poczym zjadałm zały kawałek na raz. Praktycznie. Huh, trochę znudziły mi sie już te ciągłe pizze, ale na pewno nie będę wracała do domu na obiad. Nigdy !
-Ej, co jest Ali ?- Laurent zapytał z takim jakby wahaniem ?
-Nic. Po prostu, och nie wiem.
-No dalej, chyba jesteśmy przyjaciółmi ?-Uśmiechną się do mnie zachęcająco.
-Dostało mi się. Wczoraj.
-Alice, nic ci nie zrobiła ? Pokaż gdzie cię uderzyła .
-Cii, Erik.
-Pisze z nową, ciągle i ciągle. Tutaj ? -Dotną opuszkami palców miejsca koło mojej skroni.
-Och, nie mów że widać !-Zaczęłam panikować.
-Nie, nie. Spokojnie, tylko małe zaczerwienienie.- Podniósł mnie z kanapy, tak że teraz stałam pomiędzy jego norami, on natomiast usilnie patrzył w miejsce w którym zostałam uderzona. Później niespodziewanie wstał i wtulił się w moje włosy.



-Tak mi przykro mała...- Wymruczał.
-Wiem, Laur. Jesteś cudownym przyjacielem. - uśmiechnęłam się w jego obojczyk po czym lekko odsunęłam i spojrzałam w jego oczy.
-Musze iść, bo zaraz znowu mnie po-
-Boże ! Dlaczego mi nie odpisujesz ?! - Przerwał mi Erik z presja wpatrzony w swojego iphona.
-Ta... Lece Erik-Pomachałam chłopakom i wyszłam z ich domu. Gdy tylko znalazłam się na drodze usłyszałam po drugiej stronie ulicy jakieś wrzaski, popatrzyłam w tamto miejsce i aż straciłam na chwilę oddech.

----------

Jeszcze zostało mi trochę, ale już większość mam napisane... Ugh, juz nie mam siły, ale może się jakos wyrobię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niomcia



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzączowice
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 21:49, 06 Paź 2011    Temat postu:

Wdech, wydech, wdech, wydech ! Dobra... już, ciąg dalszy ?

----------

Czy to Maryl ? Ta nowa dziewczyna ? Tak, to musi być ona. Boże, co się tam dzieje.
-Maryl !- To było nieprzemyślane, skarciłam sama siebie. No ale cóż, muszę jej jakoś pomóc. Nawet nie spodziewałam się tego że ktoś ma dużo gorzej ode mnie na tle przemocy fizycznej, ale teraz... Jej matka ją po prostu katuje ! Ale najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że ona płacze, ale uśmiecha się, całą buzią ! Przerażające...
-Maaaaaar ! - Wrzasnęłam przerażona. Dziewczyna w końcu spojrzała na mnie nieświadomym wzrokiem.
-Co ?! - Odpowiedziała po prostu. No cóż, jest śmiała, zdecydowanie.
-Chodź tutaj, proszę ! - Aż zapłakałam gdy jej matka -tak mi się wydaje- uderzyła ją prosto w brzuch, na co ta się zgięła w połowie. Potem krzyknęła coś niezrozumiale do matki, zwinnie ją pchnęła i zaczęła biec w moją stronę.
-Dziękuje, dziękuję !- Zaczęła biec i równocześnie całować mnie w policzki. Gdy już byłyśmy za moim garażem zapłakała przeraźliwie i zsunęła się po ścianie.
-Och ! nie płacz, proszę. Chodź - Wzięłam ją pod rękę i zaprowadziłam do mojego domu przez drzwi balkonowe na tarasie.



-Maryl, jestem Alice, wszystko w porządku ?
-Tak, tak możesz mnie teraz zostawić.
-Nie ! Spokojnie, zostaniesz dzisiaj ze mną na noc...- To było zdecydowanie nieprzemyślane ! Ale... ona cierpi ! Zamknij się, nie znasz jej nawet !
-O nie. Nie mogę
-Daj spokój. -Przerwałam jej. - Zaraz dam ci jakieś ciuchy w których będziesz mogła spać. Idź, tu jest lustro, zwiąż włosy i naklej ten plaster na ranę, wszystko ok ?
-Alice, Alice, spokojnie. Ze mną ok, nie musisz się tak martwić. - Starała się mnie uspokoić. Ale ja jestem przecież spokojna ! ugh...
-Śliczny sweretek - Brawo Alice, w takim momencie !
-Masz, weź go sobie. - Rzuciła nim we mnie, słodko...
-Mar ?
-Tak ?
-Mogę Cie o coś zapytać ?- Maryl popatrzyła na mnie z niepewną miną ale przytaknęła.
-Czy... czy
-Alice, moja mama jest alkoholiczką, ma taki problem. To wszystko, teraz pewnie śpi, gdzieś... Ale jutro będzie to samo, znowu.
-Och... och ! - I po prostu ją przytuliłam. Stałyśmy tam tak aż w końcu nie postanowiłam ją nakarmić, jak już nie byłyśmy głodne, usiadłam z nią w salonie, gdzie wpadłam na wspaniały pomysł ! to jest chory pomysł Alice ! Gadam sama do siebie... świetnie.



-A gdyby tak... Czy, czy twoja mama będzie zła gdy nie wrócisz do domu ?
-Nie, myślę że nie
-W ogóle...
-Słucham ?!
-Och Mar ! To by było cudowne, mieszkałybyśmy razem, moi rodzice nawet się mną nie interesują, ja powiem im że jesteś bogata i jesteś tu na wakacjach to będą prze szczęśliwi że będziesz tu często
-Alice ! Przesadzasz !
-Proszę cie...- Podeszłam do niej i wzięłam ją za ręce.
-Nie wiem... Zastanowię się... - Odwróciła wzrok. Po jakichś dwóch godzinach ciągłego gadania na temat głupot, nawet takich jak Erik, poszłyśmy spać...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niomcia



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzączowice
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 22:19, 06 Paź 2011    Temat postu:

Następnego ranka obudziłam się dość późno, było już coś po 11, ale cóż, to są zalety sobót. Chwilę potem uświadomiłam sobie ze tu gdzieś powinna być Mar. Ale jej cholera nie ma ! Wstałam pospiesznie z łóżka, potykając się o szafkę -to ja- wybiegłam do salonu, nic... Ręce mi opadły, głowa również. Nie mogę uwierzyć, ale w tej chwili chciało mi się płakać. Jestem bardzo dziecinna ! Tupiąc nogami poszłam do kuchni, wyjęłam dwie paczki lodów i je zjadłam, potem zadzwoniłam do Laurenta który powiedział mi że nie może wyjść ponieważ "Erik sprawia kłopoty", więc do Erika już nie było po co dzwonić. Oglądałam telewizor w ciuchach "po domu" do 14, wtedy matka zeszła na dół, więc szybko zamknęłam się w moim pokoju i czatowałam z Erikiem, długo, gdy za oknem było już widocznie ciemno chłopak wpadł na "wspaniały" pomysł "Chodźmy na spacer" !
-W środku nocy, Erik, na prawdę ?
-No tak ! Rusz swoją piękną dupę i wyjdź przez balkon, czekam pa : *.
Koniec rozmowy... Postawił mnie przed faktem dokonanym. Nie dbając o ubranie wyszłam na zewnątrz gdzie czekał na mnie także nie dbający o ubranie Erik w samych spodniach i butach. Świecił mi swoją niezłą -no dobra !- świetną ? klatą po oczach.nic nie mówiąc ciągnąc mnie za rękę biegł wprost centrum miasta.
-Er ! Złapią nas, głuptasie !-Nic nie mogłam poradzić na to że się śmieję, byłam szczęśliwa, w końcu czułam tą wolność. Erik tylko śmiał sie ze mną. Dobiegliśmy -jak się okazało- do parku, a dokładniej na plac zabaw.
-Chodź, pozjeżdżamy !- Zawołał podbiegając do zjeżdżalni. Śmialiśmy się i bawiliśmy przez dobre 30 min. gdy w końcu zmęczona oparłam się o drabinki zjeżdżalni. Następnie... ugh ! to działo sie tak szybko, za szybko !



Eri podszedł do mnie od tyłu i zaczą chichotać, gdy się odwróciłam nie było mu już tak do śmiechu, Gapiliśmy się tak na siebie w ciszy gdy nagle usłyszałam syreny policji.



Erik nic nie mówiąc podniósł mnie i wsadził dosłownie pod zjeżdżalnie.
-Cicho siedź ! Ciebie nie mogą złapać. - Powiedział i pocałował mnie w czoło. Teraz, był słodki. Chwilę potem słyszałam jak niezdarnie się tłumaczy, co oczywiście nic nie dało i samochód wraz z Erikiem odjechał. Jakiejś niecałe 30 min. później byłam z domu, gdzie czekała na mnie niespodzianka.



-O boże ! Maryl ! Co ty tu robisz ?! Płaczesz. -Stwierdziłam, przytuliłam ją mocno do siebie. Mar opowiedziała mi o tym jak jej matka chciała się rzucić z balkonu, jak ona sama musiała ją łapać z wysokości 3 metrów, była cała potłuczona, tak bardzo mi było jej żal. Potem poprosiła mnie o najsłodszą rzecz jaką w życiu słyszałam.
-Zaopiekujesz się mną ? Ja zaopiekuję się tobą...- A potem stało się coś czego nigdy bym sie nie spodziewała ! Jak mogłam w ogóle to zrobić... Jak ja spojrzę chłopakom w oczy.



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niomcia



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzączowice
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 22:49, 06 Paź 2011    Temat postu:

No... Chyba już ostatni Chap ; ), na dzisiaj. Zapraszam...

----------

-Alice !- Obudził mnie przeraźliwy wrzask Mar. Lekko potrząsnęłam głową i wkopałam się z powrotem pod kołdrę, ludzie ! Jest niedziela. W tedy ktoś mnie chwycił za ramiona i zepchnął z łóżka, brutalnie !
-Co ?! - Stęknęłam, otworzyłam oczy, zobaczyłam zapłakaną -bo jakże by inaczej- Mar.
-Ty... ty !- Krzyczała -Odebrałaś mi chłopaka !
-Słucham ?! - Podniosłam się z łóżka.
-Och przestań udawać - Rozpaczliwie chodziła po pokoju, mówiła tak szybko że prawie jej nie rozumiałam.
-Wczoraj, chodziłaś sobie z nim po parku, wszystko wiem ! Od tego twojego rudego... chłopaka ! Och, wiesz teraz jak to jest ? wystarczyło mu kilka słodkich słówek a już mi wszystko powiedział ! Ale to nie jest ważne, Erik...powiedział że nie mamy po co pisać, bo i tak nigdy nie będziemy razem ! Rozumiesz ?! Powiedział tak DO MNIE ! Przez takie coś jak TY ! - Patrzyłam na nią osłupiała, nagle zerwałam się z łóżka i stanęłam zaraz koło niej.



-Maryl, to nie jest tak. Ja nic nie czuję do Erika, myślę że on to niedługo zrozumie i znowu mu się spodobasz... Rozumiesz ?



-Zostaw mnie ! - Krzyknęła i już jej nie było... Mam nadzieję tylko że wróci.
-Muszę porozmawiać z chłopakami, teraz !- Wybiegłam z domu ubierając tylko sweterek który dostałam od Mar na ramiona, wparowałam do ich domu, zupełnie bez pukania. Weszłam do pokoju Lurenta który oczywiście już nie spał - jak to on.
-Laurent ! Co ci strzeliło do głowy żeby opowiadać jakieś głupoty Mar ?! -Wydarłam się na niego, jeszcze bardziej się wkurzyłam gdy sobie przypomniałam ze on go przecież uwiodła !
-Ach tak ! przecież ona jest taka gorąca ! -Zaczęłam chodzić po pokoju na oślep, trafiając w różne meble. Chłopak poderwał się na nogi i chwycił mnie za nadgarstki.
-Czy ty czujesz coś do Era ?



-Co ?- Zapytałam zdezorientowana, Laur był tak blisko mnie że mogłam poczuć jego ciepło, zapach - Nie...- Nie wytrzymałam, coś we mnie pękło... wiedziałam że to się tak skończy. Zawsze się tak kończy. Ale ja, Er i Laurent mieliśmy być inni !



Jego usta były takie ciepłe i mokre, gdy nimi poruszył poczułam przyjemne mrowienie, to był idealny pierwszy pocałunek...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pią 14:34, 07 Paź 2011    Temat postu:

Wow, aż cztery części. ;o Mam nadzieję, że uda mi się wyrobić ze wszystkimi przez ten weekend. Very Happy

Cytat:
Ja sama uwielbiam wprost pisać, jak nie opowiadania to wiersze (wole jednak opowiadania). Kiedyś zdarzyło mi się nawet pisać fanfik, ale to już przeszłość.

To dokładnie jak ja. Very Happy A tak z ciekawości... kogo sparingowałaś w fanfiku (o ile to był taki rodzaj)? Ja w przeszłości z nie do dzisiaj mi wiadomego powodu upatrzyłam sobie Hermiona x Draco...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pią 14:54, 07 Paź 2011    Temat postu:

Podziwiam cię, że napisałaś aż tyle naraz (bo sugerując się datami właśnie tak było, prawda?), no i osobiście się cieszę, bo coraz bardziej podoba mi się klimat opowieści i wciągam się w życie Ali. Z reguły nie potrzebuję dużego opisu miejsc (przypomniała mi się Lalka Prusa, Boże drogi, nie mogę przez to przebrnąć, trzy razy już zasnęłam na książce...), bo automatycznie robi to za mnie moja wyobraźnia... i właśnie nawiązując do tej wyobraźni i nieszczęsnej Lalki Prusa, cieszę się, że nie masz w naturze robić dłużyzn. Very Happy Dzięki temu czyta się tak płynnie i ciekawie.

Chciałam zaznaczyć, że nie chcę wytykać ci (teraz czy w przyszłości) literówek czy błędów w szykach zdań, mam nadzieję, że nie przeszkadza ci, że w rozwoju pisania będę cię tylko zachęcać komentarzami? Smile

Biedna ta dziewczyna, jest mi jej szkoda przez tą Wiedźmę... Ech, może Maryl zrobi z nią porządek? Albo może warto mieć nadzieję, że sama Alice się tym zajmie (NA POHYBEL BABĘ! )... A sam Laurent jest taki sympatyczny, wrażliwy... och jak ja kocham takich facetów. Miałam tą przyjemność poznać takiego i być może dzięki temu jeszcze bardziej lubię Laura...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caddy dnia Pią 14:59, 07 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niomcia



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzączowice
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pią 19:44, 07 Paź 2011    Temat postu:

Cóż, Kiryu. Fanfik pisałam z pomocą koleżanki, był on bodajże o tematyce zmierzchowej, chodziło tam -tak mi się wydaje- o odzwierciedlenie Zmierzchu w wersji "ludzkiej" - zero wampirów. Było to około dwa lata temu, rok z czymś. Hermiona i Draco, co ? hm... no cóż, za taki fanfik to bym się raczej nie brała, ale to już wedle uznania ;). Ten rozdział mam już raczej zamknięty. Czasami jeszcze jeżeli ktoś mi poleci fanfik to przeczytam, ale co do pisania... nie.

A co do FS, tak pisałam wczoraj wszystko, chciałam po prostu nadrobić. Teraz jednakże patrząc na tą moją pisaninę, aż się za głowę łapie, dużo błędów widzę... i to jeszcze takich żałosnych mogę powiedzieć. Tak to jest jak się pisze "na szybko". Och, i "Lalka", ja tej książki też nie trawię, jak mniemam, nie wytrwałam nawet do końca... Teraz też męczę się z Prusem (Faraon), kolejna masakra...
A co do Laurenta, zazdroszczę Ci że miałaś przyjemność znać kogoś takiego, dla mnie tacy ludzie żyją tylko w wyobraźni...

I dziękuję za komentarz, bardzo miły zresztą ;).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gumi
Słodziak


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 1043
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Sob 9:58, 08 Paź 2011    Temat postu:

według mnie strasznie szybko się wszystko dzieje , ale nie , że przeskoki czasowe , tylko wszystko tak jakby naraz , leci do przodu i w ogóle ... bądź co bądź bardzo mi się podoba .
w sumie nie wiem nawet jak to skomentować bardziej , bo czekam na dalszą część , ale może mi zdradzisz , skąd masz fryzurę Alice i jej bluzę w serduszka ? :>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niomcia



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzączowice
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Sob 15:01, 08 Paź 2011    Temat postu:

Gumi, no na razie szybko, a nawet bardzo szybko rozwija się akcja gdyż bardzo się spieszyłam żeby nadążyć z relacjami za moją całkowitą rozgrywką... Ale teraz postaram się pisać staranniej - tak myślę. A co do dodatków, wszystkie ubrania i fryzury mam z : [link widoczny dla zalogowanych] poszukaj a znajdziesz ;). Tylko musisz się zarejestrować - aczkolwiek to jest bardzo proste.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gumi
Słodziak


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 1043
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Nie 14:58, 09 Paź 2011    Temat postu:

więc czekam na rozwój wydarzeń mam konto na TSR , liczyłam na pełny link , no ale dzięki , poszukam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie / Fotostory Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin