Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Maks [21.08.12]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Annorelka



Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 1574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Nie 11:43, 26 Cze 2011    Temat postu:

Moi simowie to moi simowie. Dla mnie są najlepsi tacy, jacy są w mojej główce.
Spoko, tylko ten jeden fragment był nieco rasistowski, ale rozumiem, ze dla humoru. Nie czepiam się, przecież wiesz, tak tylko mi się skojarzyło i napisało, przepraszam.
Powinieneś ją wskrzesić. ^.^ Albo napisać relacje z młodości babci. :la:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Nie 11:49, 26 Cze 2011    Temat postu:

Młodość babci...
O jeny, Ann powiedzmy, że mogę zrobić z tego "odcinek specjalny", bo jednak myślałem, żeby zrobić coś takiego jak zawsze, czyli jak skończę z Patrykiem to jego dzieci...

Nie masz za co przepraszać.

Może dzisiaj/jutro napiszę relacje, jeżeli tylko znów nie wplącze się w kolejny związek na facebooku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Nie 20:09, 26 Cze 2011    Temat postu:

Fajnie, że taki gość jak Patryk potrafi jednak na swój sposób okazywać szacunek ludziom, którzy odwdzięczają mu się tym samym. Babcia wcześniej, teraz Fioletowa. Patrząc czysto schematycznie na postać Patryka, można dojść do wniosku, że ten sukinsyn potrafi dbać tylko o siebie. Ale... te... zaręczyny... to był szok. Krzyśku, ty to potrafisz tworzyć sytuacje bez przemyślenia tego. :O Na swój sposób to nawet zaleta. I widać, że sprawia ci przyjemność pisanie historii z punktu widzenia Patryka, lubisz go, nie? To tylko sprawia, że czytanie staje się przyjemniejsze. Wink

Świetnie urządziłeś kuchnię i jadalnię. Zdziwił mnie jednak ten nagły przypływ uczuć do siebie. Liczyłam, że wszystko będzie się powoli rozwijać, każdy przypadkowy dotyk dłoni będzie dla nich czymś szczególnym i dopiero punkt kulminacyjny: pocałunek przesądzi o tym, że oboje zdadzą sobie sprawę z tego, że są w sobie zakochaniu. A tu BUM! I już są zaręczeni.
Podoba mi się zdjęcie gdy Patryk przytula Babcię. Ta ściana i emocje, wyraz twarzy kobiety... super po prostu.
Wcześniej Elka nie pasowała w moich oczach do Patryka, ale po zmianie fryzury i stylu w chwili gdy tylko ją zobaczyłam, stwierdziłam, że pasuje do niego jak nikt inny. Very Happy
Ale... tak od razu się przespali? Ja, tego... zero romantyzmu, no! I on mówi, że ją kocha? I ja napisałam, że ma szacunek, skoro tak wyraża się o czymś tak ważnym dla kobiety jak pierwszy seks. Ech... tak tylko mógł to opisać prawiczek. Tylko nie rób jej już dzieciaka, co? Sama jeszcze jest dzieckiem. A właściwie oboje są - bo Patryk mentalnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caddy dnia Nie 20:11, 26 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Nie 21:20, 26 Cze 2011    Temat postu:

Szczerze? (no nie będę wam kłamał w żywe oczy xdddd)
Patryk jest moją ulubioną postacią. Żadnej jeszcze nigdy nie polubiłem tak jak jego i właśnie to sprawia, że z jego punktu widzenia pisze mi się bardzo łatwo i przyjemnie. Po prostu umiem się wczuć w tą postać. (nie ukrywajmy, że dawniej było trudniej, opisuj życie z punktu widzenia uwięzionej w rezydencji polityczki).
Zaręczyny... no, tak jakoś wyszło. Naprawdę. Podczas gry Patrykiem niczego nie planuję. Robię to co w danym momencie przyjdzie mi do głowy i dlatego właśnie zdarzają się takie sytuacje :P

Takie rzeczy tylko u Krzysia. Łatwo przyszło łatwo poszło. Jak ktoś tej genialnej sugestii nie zrozumie, to nie zamierzam tłumaczyć o co w niej chodzi.
Cady ja nie zauważyłem niczego więcej w tym zdjęciu, ale fajnie, że się podoba. xdddd
Ela szybko zmieni image, nie podobał mi się podczas gry.

Cady nie wnikam w to jak ty opisałabyś seks. Po za tym kto powiedział, że był to jej pierwszy raz?

PS. dzięki za taki długi komentarz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hipstęł dnia Nie 21:21, 26 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Annorelka



Dołączył: 03 Gru 2010
Posty: 1574
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Toruń
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Nie 21:38, 26 Cze 2011    Temat postu:

Faceci dzielą się na takich, którzy traktują ukochaną jak najdelikatniejszy kwiatek i największy skarb, na którym nie może pojawić się ani jedna rysa, oraz na takich, którzy z dziewczyną chcą się po prostu przespać. Patryk należy do tych drugich...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Nie 21:52, 26 Cze 2011    Temat postu:

Ciekawe do której grupy ja bym należał :P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kinnley



Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin ; )
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Nie 22:17, 26 Cze 2011    Temat postu:

Oj Krzysiu, padłam przy tej relacji Dla mnie trochę chore jest, że Elka jest nastolatką, a przespała sie z Patrykiem. Ale nie będe sie tego czepiać. Ogólnie bardzo miło sie czytało. Babcia z pewnością będzie wymiatać w TapMadl ;-)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Nie 22:58, 26 Cze 2011    Temat postu:

Dzięki :P
To zależy w pewnym stopniu od poglądów, każdy na ten temat uważa coś innego ^^
Tap Madl to jej przeznaczenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Nie 23:37, 03 Lip 2011    Temat postu:

Następnego dnia wybraliśmy się do Akademii Sztuk Walki. Chciałem zwiedzić jaskinie smoka, gościu wygląda jakby wypuszczał dym nosem, ale Ela się nie zgodziła. Stwierdziła, że ubrała szpilki i nie ma zamiaru zap*****lać w nich pod jeszcze większą górkę.
[link widoczny dla zalogowanych]
Potem nasz geniusz i miłośnik szpilek wziął się za kopanie manekina do ćwiczeń, twierdząc, że to najłatwiejszy sposób na zdobycie oczo*****go paska do jeansów. Nie trudno było przewidzieć jak to się skończy. Kilka minut później pomagałem jej wyjąć obcas z pozostałości lalki to ćwiczeń.
[link widoczny dla zalogowanych]
Sam też wziąłem się za walczenie z Pepe Panem Drewniakiem. Powiedzmy, że małej szło trochę lepiej. Mój przeciwnik był mądrzejszy, zwinniejszy i bardziej przebiegły. Ta, przy***ał mi taki badyl i miałem limo pod okiem.
[link widoczny dla zalogowanych]
Po kilu godzinach ćwiczeń dostaliśmy białe paski i zaje***te pidżamy w prezencie. Takie same jak mają w psychiatryku. Przypętała się też jakaś babka z aparatem. Zaczęła krzyczeć „Daj tą faje!” i walić fleszem po oczach.
[link widoczny dla zalogowanych]
Postanowiliśmy się stamtąd ruszyć. Nie chciało mi się użerać z pomylonymi chińczykami i tak już wyglądają jakby byli mieli downa… Te oczy.
Spojrzeliśmy jeszcze raz na piękny, górski krajobraz i ruszyliśmy w dół.
[link widoczny dla zalogowanych]
Odwiedziliśmy stare chińskie miasto. Wstąpiliśmy do takiego wielkiego domu, który tutejsi nazywali pałacem Cesarza Cośtam. Zwiedziliśmy go, a potem zaczęliśmy odpoczywać na czymś, co podpisane było, jako „Tron cesarzowej Cady”. Jednak nie daje nam było robienie tego zbyt długo, bo jakiś ochroniarz nas stamtąd wyrzucił, za przyklejanie gumy go drogocennego krzesła z dynastii Wu.
[link widoczny dla zalogowanych]
Poszliśmy do jednego z najromantyczniejszych miejsc tamtejszego miasta. Stary, ręcznie rzeźbiony most był ozdobą i chlubą tego, zawsiółka. Zaczęliśmy się tam całować, a wokół nas znów zebrał się pokaźny tłum krzyczący „Daj tą faję!”.
[link widoczny dla zalogowanych]
Wróciliśmy do bazy wypadowej. Co ciekawe udało mi się dotrzeć na ostatnie jej piętro. Był to piękny taras. Roznosił się z niego widok na wszystkie pobliskie miasta i wsie. Tamtejszą noc rozjaśniał blask tysiąca gwiazd. Mała była zachwycona.
[link widoczny dla zalogowanych]
Złapałem ją za ręce. Patrzyłem prosto w jej oczy. Zacząłem powoli wypowiadać słowa przysięgi małżeńskiej, to był właśnie ten moment…
Może i sam ślub nie był moim marzeniem, jednak urządzenie wesela byłoby za dużym wydatkiem, a tak za zaoszczędzone pieniądze kupić będzie można wódkę.
[link widoczny dla zalogowanych]
Jednak tą chwilę przerwał nam dzwonek telefonu. Jakiś zj*b był wyjątkowo namolny. Odebrałem komórkę.
- Patryk, gdzie ty jesteś?! Ja tu z Robertem przyjechałam na weselę, a ciebie nawet w domu nie ma!
- Mama?! Gdzie jesteś i co robisz?! On też jest?!
- Jak cię nie ma w domu to wystarczy powiedzieć gdzie trzymasz wycieraczkę do kluczy…
- …
[link widoczny dla zalogowanych]
Kiedy następnego dnia wróciliśmy do BP moja rodzina wciąż stała pod naszym mieszkaniem. Razem z Robertem zacząłem gadać na temat wczorajszego meczu, (którego nie obejrzałem, bo właśnie wracałem do domu, żeby ich wpuścić). Jak się okazało, mój wspaniały brat zabrał mamę do jakiegoś drogiego hotelu. Jak zawsze chciał się podlizać.
[link widoczny dla zalogowanych]
A mama zaczęła wymieniać wszystkie wady Eli w porządku alfabetycznym. Dziwiła się również, że przed wspólnymi drzwiami na parterze nie mamy gwoździa z kluczykami, jak to jest u niej w domu.
[link widoczny dla zalogowanych]
Mała zrobiła jej herbaty i zaczęły rozmawiać. Było widać, że Elce nie specjalnie podobało się zachowanie przyszłej teściowej. Co chwilę rzucała mamie pogardliwe spojrzenia.
[link widoczny dla zalogowanych]
A ja w tym czasie oprowadzałem Roberta po domu.
- Ty tu mieszkasz?
- Fajnie, nie?
- Yyyyyyyyyyy… bardzo ładne…, a co to właściwie jest?
- Chyba stara pizza.
[link widoczny dla zalogowanych]
Mama zaczęła słuchać jakiejś głupiej pozytywki Eli, która wciąż grała wku*****mącą mnie melodyjkę. Najgorsze było to, że jako pamiątka po nieżyjącej już matce Eli była wręcz nietykalna.
[link widoczny dla zalogowanych]
Na kolacje mała zrobiła trochę tostów. Mama stwierdziła, że nie będzie tego jadła, bo woli się nie zatruć. Kuchnia małej na pewno jest niezdrowa, w końcu musiała się czegoś nażreć, że jest taka fioletowa. U niej na wsi, gdzie każdy pije mleko prosto od krowy takie rzeczy się nie zdarzają.
[link widoczny dla zalogowanych]
Po kolacji usiedliśmy razem przy stole i zaczęliśmy rozmowę. Mama musiała od razu wyskoczyć z weselem, ślubem, balonami, jej czterdziestoletnią, lecz młodo wyglądającą siostrzenicą Bety sypiącą kwiaty… i wieloma, wieloma innymi. Nie ukrywajmy, że nie chciałem z nią prowadzić rozmowy na ten temat, dlatego rzuciłem krótko „Ślubu NIE będzie”.
[link widoczny dla zalogowanych]
Mała spojrzała na mnie jakbym właśnie powiedział coś strasznie głupiego. W jej oczach widać było żar.
- Że co k***a?!
- Ela…
- Nie Eluj mi tu! Ja chcę wesele! Rozumiesz?! Po c**j właziłam na te góry, jeżeli nawet nie chcesz się ze mną żenić!
- Chcę! Chodziło mi o to, że nie dzisiaj.
[link widoczny dla zalogowanych]
Mama i Robert wynieśli się na miasto, stwierdzili, że dadzą nam chwilę na rozmowę, bo na pewno się przyda. Zacząłem grać w GTA, a Ela patrzyła na mnie pusto i popijała wódkę. Po chwili powiedziała, że chciałaby ustalić datę ślubu. Ona chce go teraz.
[link widoczny dla zalogowanych]
Na szczęście (a raczej nie) udało mi się wymigać od tej rozmowy. Właśnie zadzwonił dzwonek mojego telefonu. Odebrałem. Po drugiej stronie usłyszałem roześmianą Biankę „Mwahahaahah… Chciałeś ślubu to masz! Zamówiłam wam księdza na poniedziałek”.
[link widoczny dla zalogowanych]
Usiadłem obok Eli, która właśnie oglądała swój serial. Spojrzała na mnie i już chciała zapytać o ślub jednak uprzedziłem ją. Powiedziałem, że ślub odbędzie się w poniedziałek, Bianeczka o wszystko zadbała…
[link widoczny dla zalogowanych]
Byłem wku***ony. I to porządnie. Ślub, wesele, masa gości. Zaj****cie. Naprawdę, zawsze o tym marzyłem. Po za tym w poniedziałek?!
K***a! Tą kobietę poj***ło do końca.
Na samą myśl o ślubie zbierało mi się na rzyganie. Sam nie wiem jak wcześniej mogłem tego chcieć. Wtedy w Chinach… Zj*b.
[link widoczny dla zalogowanych]
Gdy do domu wróciła mama przekazałem jej „radosną” nowinę. Okazało się, że planowała zostać tu już do ślubu i dlatego kupiła dwie zapasowe pary majtek, ale jak to już w poniedziałek to będą jej nie potrzebne. Przytuliła mnie i powiedziała, że idzie umyć szczękę, b i ją próchnica zeżre.
[link widoczny dla zalogowanych]
Kiedy powiedziałem o tym Robertowi on tylko wzruszył ramionami i powiedział „Stary, ale dałeś się wkopać”. Wchodząc do mojego pokoju mruknął „cicho” pod nosem „Ale frajer”.
[link widoczny dla zalogowanych]
Tamtejszą noc spędziłem z Elą. Nie spaliśmy do rana, głupio byłoby tak po prostu iść spać. Może gdybyśmy spali w osobnych pokojach, ale tej nocy tylko jeden był pusty…
Przeżyliśmy wtedy wspaniałą noc, a nikt nie wbiegł do naszego pokoju krzycząc „Daj tą faję!”.
[link widoczny dla zalogowanych]
Następnego dnia chodząc po mieście spotkałem babcie. Zaczęliśmy gadać i wygłupiać się. Na jej twarzy pojawił się uśmiech z serii „śmieję się, ale wcale nie”… Bez sensu. Niezależnie od tego jak ta kobieta się zachowywała zawsze w jej towarzystwie chciało mi się śmiać. Byłem jeszcze trochę napity po wczorajszym, kiedy to przeżywałem poniedziałkową ceremonię.
[link widoczny dla zalogowanych]
Poszliśmy razem do domu i zaczęliśmy grać na konsoli. Po trzydziestu zwycięstwach pod rząd babcia odtańczyła swój wspaniały taniec zwycięstwa i odśpiewała „We are the champions”.
[link widoczny dla zalogowanych]
Zapytała się o nasz ślub, jednak już po chwili zauważyła, że natrafiła na czuły punkt. Powiedziała, że mam się ogarnąć i wziąć w garść. Kiedyś w końcu musiał przyjść dzień, w którym jakaś baba mnie zaobrączkuje. Z nią było tak samo, nie licząc tego, że żeniła się z facetem.
[link widoczny dla zalogowanych]
Babcia opowiedziała mi jej historię i uspokoiła mnie za razem. Życie z jej opowieści nie było wcale takie złe. Jej mąż umarł po kilku miesiącach od ślubu pod kołami wózka widłowego prowadzonego przez zamaskowaną kobietę, a babcia miała spadek i święty spokój, nie licząc bachora, którego zostawił jej mąż.
[link widoczny dla zalogowanych]
Wypiliśmy razem za stare dobre czasy. Drinka… Dwa… Cztery… Dziewięć… Wtedy właśnie urwał mi się film. Można się dziwić, że po tylko tylu, jedynak w wykonaniu babci drink oznacza szklankę whisky z dwoma kroplami soku z cytryny.
[link widoczny dla zalogowanych]
Do domu wróciła Ela. Usłyszałem jej głos. Powoli zacząłem otwierać oczy.
[link widoczny dla zalogowanych]
Znajdowałem się w sypialni Małej, a obok nie leżała babcia. Byliśmy w samej bieliźnie. Rozejrzałem się po pokoju, na szczęście nie znalazłem niczego, co wskazywałoby na coś więcej…
Myślałem, że pie****nę na zawał. Serce normalnie chciało mi wyskoczyć. Jedyne, o czym wtedy myślałem to jak bardzo jestem po****ny. Mam szczęście, że do niczego między nami nie doszło. Wypiliśmy tyle, że mogło być różnie. A przecież to Babcia! To tak jak przespać się z matką.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meel
Sensei


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 2530
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 21:39, 04 Lip 2011    Temat postu:

Przeczytałam wszystkie relacje Są zaje*iste!
W dodatku poprawiłeś mi nimi humor. Bardzo podoba mi się jak wszystko opisujesz. Niektóre fragmenty po prostu mnie rozwaliły Jak dla mnie trochę za szybko Ela związała się z Patrykiem, ale po tobie można się było tego spodziewać

Pisz już następną! :hamster_inlove:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Pon 22:04, 04 Lip 2011    Temat postu:

Takie komentarze tylko zachęcają do pisania.
Właśnie biorę się za relacje, czyli przed 23/24 powinna być ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Pon 23:27, 04 Lip 2011    Temat postu:

Wybiegłem na korytarz i z wielkim bananem na twarzy objąłem Elę. To, co się stało całkowicie wyprowadziło mnie z równowagi. Chciało mi się rzygać, choć od dwóch dni była to norma, nogi miałem jak z waty i wciąż zataczałem kółka jakbym był naj***ny. Choć może i tak było, sam nie wiem ile wcześniej wypiłem z Babcią, ale na pewno nie było tego mało.
[link widoczny dla zalogowanych]
Kilka minut po Małej do domu weszła mama. Powiedziała, że jest ze mnie dumna i już kupiła sobie kieckę na wesele. Taką fioletowo-różową żeby pasowała do czyichś nienaturalnie wyglądających włosów, nie żeby coś sugerowała. Bo przecież nikt w tym pomieszczeniu nie był wcześniej blondynką i nie farbował włosów. Tak żeby nie było.
[link widoczny dla zalogowanych]
A wieczorem, kiedy było już po dobranocce zacząłem z Elą omawiać szczegóły naszego ślubu. Mała mówiła, a ja miałem tylko słuchać. Na początek goście, chciała pominąć tą wredną staruszkę paradującej w fioletowo-różowej kiecce po jej mieszkaniu, ale doszliśmy do tego, że tak nie wypada. Omawialiśmy też kwestię wina. Mała bez mojej wiedzy kupiła mi bilet do Francji. Miałem polecieć do jakiejś wiochy i kupić jej ulubione wino, (bo Małgośka jej nie smakuje…).
[link widoczny dla zalogowanych]
Na początku nie chciało mi się ruszać du*y z domu, jednak w innym świetle była to kusząca propozycja. Kilka ostatnich dni, we Francji… Jak chcę i z kim chcę.
Ale na początek trzeba było zrobić zakupy. Odwiedziłem sklep z winem, które załatwiła koleżanka koleżanki kuzynki koleżanki Małej ze studiów, bo jej wuj transwestyta pracował, jako kasjer w polomarkiecie na rogu i miał tu znajomego.
[link widoczny dla zalogowanych]
Niestety okazało się, że mogą mi sprzedać tylko cztery skrzynki wina i musiałem jechać do miejscowej nektarni po więcej. Przy okazji załapałem się na darmową degustacje tamtejszych win. Wkur***ją mnie ludzie twierdzący „Ale te wina są za****ste”. No k***a! Przecież ono nie jest wcale takie dobre, a za tyle kasy miałbym zapas na dwa dni u nas.
[link widoczny dla zalogowanych]

Obiad zjadłem w miejscowej restauracji. Przyznaję, dojście tam sprawiło mi pewne problemy. Nie żebym przesadził z alkoholem, ale wypicie siedmiu butelek wina plus to wcześniejsze dawało się we znaki.
Kruasanty… taki francuski odpowiednik naleśnika z dżemem truskawkowym.
[link widoczny dla zalogowanych]
Dzień szybko minął. Zaczęło się ściemniać, więc wróciłem do rozp*********ącego się hotelu i poszedłem spać.
Było ciemno. Obudziłem się, jakaś dziewczyna chodziła wokół mojego łóżka uważnie coś zapisując. Nie rozumiałem, o co chodzi.
[link widoczny dla zalogowanych]
Chciałem wstać i zapytać się, co ona robi w moim pokoju jednak straciłem równowagę i zacząłem się przewracać. Kobieta złapała mnie i przytuliła. Miała ciemne włosy i czarną sukienkę. Nie widziałem jej oczu, zasłaniał je kapelusz. Jednak one również musiały być wyj***ne w kosmos jak gwiazdy.
[link widoczny dla zalogowanych]
Dziewczyna pocałowała mnie i powiedziała, że mam na siebie uważać, bo nie wiele brakowało, żebym się przewrócił, rozp******ił łeb i wykrwawił na jej oczach. A potem ksiądz proboszcz by jej do komuni nie dopuścił. Powiedziała, że jeżeli będę chciał się z nią jutro spotkać to ona mieszka w pokoju na górze. Miło byłoby gdybym ją odwiedził.
Pocałowała mnie jeszcze raz i wyszła z pokoju machając ręką.
[link widoczny dla zalogowanych]
Następnego dnia miałem strasznego kaca. Żadna ilość wody nie była za duża. Nie ogarniałem tego, co działo się wokół mnie. Na śniadanie wpie*****łem zupę widelcem, a kiszone ogórki próbowałem nadziać na łyżeczkę do herbaty.
[link widoczny dla zalogowanych]
W pewnym momencie do kuchni weszła czarnoskóra dziewczyna, na głowie miała kapelusz. Miałem nieodparte wrażenie, że skądś ją znałem. Zacząłem myśleć, co w moim stanie nie było wcale takie łatwe.
Aaaa taaa. To ta dziewczyna z nocy. Czy ona nie mówiła czegoś żebym do niej wpadł…
[link widoczny dla zalogowanych]
- Czekałam na ciebie.
- Co powiesz na małe, co nieco.
- Byłeś niegrzecznym chłopcem.
[link widoczny dla zalogowanych]
Zaczęliśmy się całować. Chwilę później oboje leżeliśmy już na łóżku. Byliśmy całkiem nadzy. Nie pomyślałem wtedy o tym, że już za kilka dni biorę ślub. Była tylko ona. Czarnoskóra kobieta.
[link widoczny dla zalogowanych]
Kiedy się obudziłem wszystko się kręciło. Widziałem tysiące oczo****ych gwiazd. Tylko nigdzie nie mogłem znaleźć zużytej prezerwatywy. Zaj****cie! Jeżeli z tego pie******ego jednego razu wyjdzie bachor będę normalnie martwy.
K***a!
[link widoczny dla zalogowanych]
Wziąłem leżący na stoliku telefon i podszedłem do okna. Miałem dwie nieodsłuchane wiadomości od Eli. Na pierwszej nic nie było, bo Mała nie doszła do tego jak się nagrać, ale po odsłuchaniu drugiej o mało nie pie*****ąłem na zawał. „Patryk! Nie uwierzysz! Violet spodziewa się dziecka! Jakbyś nie wiedział chodzi mi o Babcie! To niewiarygodne! Nie wiemy tylko, kto jest ojcem dziecka. Nie chce nam tego powiedzieć. Wracaj najszybszym samolotem! Dziś urządzamy przyjęcie dla jej dziecka.”
[link widoczny dla zalogowanych]



…..



Trochę potrwało zanim się ogarnąłem. Jak mogłem to zrobić. Byłem de***em! Kompletnym kretynem! Najbardziej po********nym c***em tego roku!
Nie umiałem nawet określić tego jak bardzo byłem głupi. Właśnie wtedy dotarło do mnie, że ślub z Elą będzie najlepszym, co może mnie w życiu spotkać. Jednak nie chcę spi***yć jej przyszłości.
Patrzyłem w spokojne płomienie ogniska i właśnie wtedy do głowy przyszedł mi pewien pomysł.
[link widoczny dla zalogowanych]
Trzy. Magiczna liczba? Do trzech razy sztuka, i właśnie tyle mam sztucznych ogni, które zostały mi po wycieczce do Chin. Każdy błąd, a przynajmniej tak znaczący oznaczać będzie wystrzelenie jednego z nich, jeżeli w ciągu tych czterech dni odpalę je wszystkie będzie to oznaczało koniec naszego związku.
[link widoczny dla zalogowanych]
Po chwili pierwszy z nich wystrzelił w powietrze i chwilę później na niebie ujrzałem tysiące kolorów. -- Było zaj****cie. Jednak te czasy już minęły. Babcia stała się teraz kimś innym.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Było jednak zbyt wcześnie na fajerwerki, więc usiadłem przy ognisku i zacząłem smażyć coś z serii „wszystko, co mają w tutejszej lodówce”. W ten właśnie sposób na patyku znalazł się tort, kurczak i sardynki z puszki. To pie*****ne połączenie sprawiło, że następne pół godziny spędziłem w kiblu.
[link widoczny dla zalogowanych]
Po powrocie odpaliłem drugą puszkę. Sztuczne ognie wystrzeliły wysoko w górę i na niebie pojawiły się tysiące kolorów. A mnie otaczał tylko szary pył. Pozostałość po szkarłatnej, pięknie zdobionej puszce, która teraz nadawała się tylko do śmieci.
W moim życiu nie pozostało już zbyt wiele dobrego. Tylko unoszący się pył, który symbolizował coś co pozostało. Przypomniałem sobie stare czasy. Zanim jeszcze rzuciłem studia. Byłem wtedy jednym z lepszych. Zdobywałem stypendia…, nikt nie myślał, że stoczę się na samo dno i będę uprawiał s*ks ze staruszkami.
- Za Francuzkę. Gorącą i namiętną, a zarazem ulotną miłość do niej.
[link widoczny dla zalogowanych]
Jak szybko kolory pojawiły się na niebie, tak szybko też znikły, a razem z nimi ostatnia szansa. Teraz nie może być już żadnych wpadek.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Francja.
To właśnie to miejsce przyniosło tyle zmian w życiu. Dobrych oraz zje***ych jak żadne inne. Tu właśnie doszło do mnie jak bardzo się stoczyłem i że nie powinno już tak być, że razem z Elą stworzę nową lepszą przyszłość. C**j wie, co dalej będzie. Będę miał kolejnego dzieciaka i trzeba będzie coś z nim zrobić.
Wsiadłem w najbliższy samolot i poleciałem do domu.
[link widoczny dla zalogowanych]
Jednak powrót tam wcale nie ucieszył mnie tak bardzo jak miał. Szybkim krokiem wszedłem do sypiali Eli, a kiedy zapaliłem światło zobaczyłem śpiącą małą i Roberta, który miał na sobie same gacie.
Poczułem napływającą złość.
Byłem wku****ny. Jeszcze nigdy nie czułem czegoś takiego. Wydawało mi się, że mogę rozwalać mury, ale na początek rozku***ę mordę temu pie*****nemu skur****nowi!
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 14:27, 05 Lip 2011    Temat postu:

Jeden dzień mnie nie było a ty już kolejną dodałeś... Boję się myśleć co mnie czeka po dwóch tygodniach...:P

Jakoś tak dziwnie wierzyć mi w ich miłość, gdy czytam takie określenia jak "mała". Nie żeby coś, ale to brzmi dla mnie jak pedofilia albo rodzeństwo, które w wyniku dziwnego zbiegu okoliczności wiąże seks... Nie zwracaj na mnie uwagi... xd I pewnie wiesz, że nie spodobało mi się również nazwanie Azjatów downami z powodu skośnych oczu. Trochę szacunku. Sam go wymagasz, a nikomu nie dajesz.
Cytat:
„Tron cesarzowej Cady”

[link widoczny dla zalogowanych] rwa 8)

Dziwnym zbiegiem okoliczności matka Patryka wygląda jak stara Elka...:P Hahahah, walnęłam głową o biurko jak zobaczyłam babcię i Patryka w łóżku. I dlaczego wydaje mi się, że jednak do czegoś doszło? Matka Patryka nie pasuje mi na taką, co to kupuje sobie dodatkowe dwie pary gaci w niewielkim sklepiku, pije mleko od razu od krowy czy kozy... no i w ogóle nie wygląda jakby mieszkała na wsi. Tak samo ten przystojny brat, który jednak z niewiadomego powodu ma w sobie coś, co mnie odrzuca. Nie wiem... wydaje mi się, że taki typ traktuje kobiety jak zabawki.
Buahaha, poprawiłeś mi humor tymi relacjami! Plus obiłam sobie ciało po tych szokach... No no, będzie dwójka dzieciaków. :P A... a... a sam koniec. No padłam. Będę mieć siniaki przez ciebie... A nie mówiłam?! Z tym kolesiem jest coś nie tak, poza jego nienagannym wyglądem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caddy dnia Wto 14:28, 05 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hipstęł
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 2005
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Trn
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Wto 16:16, 05 Lip 2011    Temat postu:

Dzięki za komentarz Cady xdddd
Czemu nie zwracać uwagi, po prostu wyrażasz swoją opinię. Mała tak jakoś się wzięło od tego, że jest tyle młodsza od Patryka
To o Azjatach to tylko tak w relacji, sama wiesz jak jest xdddd

Kurde, nie zauważyłem wcześniej podobieństwa między nimi, choć matka Patryka była jakąś simką z Casu, którą tylko postarzyłem na potrzeby relacji (lenistwo 8) )
Cady żyjemy w XXI wieku, teraz wieś też poszła strasznie do przodu xddddd
A brat Patryka, taki miał być od samego początku ;)

Zobaczymy co zrobisz sobie czytając kolejne relacje. xdddd


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 16:26, 05 Lip 2011    Temat postu:

Cytat:
Zobaczymy co zrobisz sobie czytając kolejne relacje. xdddd

To ostrzeżenie, groźba czy czysta ciekawość? ;P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 7 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin