Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Zachowywanie równowagi w przyrodzie... #18 (20.10)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Nie 23:33, 01 Lip 2012    Temat postu:

#4 - "Leprechaun i nierozsądna, cicha mysz"

"Lekkomyślność, brak względów dla uczuć innych i brak własnego zdania, oto przyczyny złego."



Nie minęły nawet dwa tygodnie, kiedy do domku przy plaży wprowadziła się nowa lokatorka. Okazało się, że nie tylko Teagan miała problemy z finansami...


Poczuła się jak skończona egoistka, gdy Jane opowiedziała jej w końcu o swojej sytuacji. Bez chwili wahania zaproponowała jej miejsce u siebie.


Pod jednym warunkiem – wspólnego łóżka, gdyż nie było miejca na wstawienie drugiego. I tak od tej pory dziewczyny spędzały ze sobą każdą noc, z wyjątkiem tych, gdy Teagan pracowała po godzinach, zasypiając nad ranem w fotelu.
(Krzysiek, teraz jesteś happy?)


Teagan z zachwytem uczyła się charakteru Jane oraz sposobu, w jaki można z nim koegzystować. Dziewczyna bowiem była wyjątkowo tchórzliwą istotą, która potrafiła wystraszyć się nawet swojego własnego głosu...


Potrafiła przewrócić się, zahaczając o własne nogi oraz potykać o wszystko, co akurat stało na drodze. Teagan lubiła przyglądać się wtedy czerwonemu rumieńcu, który pojawiał się na jej policzkach z powodu zakłopotania. Uważała to za wyjątkowo urocze.


Lecz z drugiej strony jej przyjaciółka była również bardzo sumienna, potrafiła zająć się każdą ważniejszą sprawą, rachunkami, PITami, nie znała słowa "spóźnienie", a jej nieprzeciętny intelekt podkreślał jej rozsądek.


Jane zwykle kończyła szybciej, więc każdego dnia po powrocie z biura witała Teagan serdecznym, ciepłym uśmiechem. Nierzadko czekała już wtedy z przepysznym obiadem.


Jednak skrywała również tajemnicę, której nigdy nie odważyła się nikomu wyjawić. Z każdym dniem odczuwała jej piętno coraz wyraźniej i intensywniej...


Pozwalała sobie na rozmyślanie o tym wyłącznie podzczas popołudniowych spacerów, gdy ruch na ulicach był najmniejszy. Krążąc wtedy zadbanymi oraz opustoszonymi uliczkami Sunset Valley czuła się odrobinę nierealnie, tak jakby mogła pozwolić sobie wbrew rozsądkowi, na wymyślanie tysięcy nowych scenariuszy sytuacji, które nigdy nie miały miejsca, a których zaistnienia tak bardzo pragnęła.


Często jej wędrówki kończyły się w jedynej księgarni w mieście. Tam, pośród zapachu farby drukarskiej, ciężkości kurzu osiadłego na mniej obleganych książkach oraz promieni słonecznych przebijających się przez żaluzje, czuła się naprawdę dobrze. To powstałe w niej uczucie niedługo miało być powodem najmniej rozsądnej decyzji, jaką mogła podjąć tak rozsądna dziewczyna jak ona.


* * * * * * * * * * *


Minął już miesiąc i dwa tygodnie od jej przeprowadzki, gdy pod nieobecność Teagan przyszło jej przywitać niezapowiedzianych gości. Kobieta przedstawiła się jako Kornelia Ćwir. Jane kojarzyła to nazwisko z opowieści przyjaciółki.


A jej towarzysz, przesadnie uprzejmy w obejściu okazał się właścicielem księgarni, do której miała słabość.


Jane zaprosiła gości do środka, jednak pani Ćwir grzecznie odmówiła, nie mając już powodu do wstąpienia z powodu nieobecności osoby, do której przyszła. Natomiast pan Ramsey ukłonił się w podziękowaniu za zaproszenie, po czym ruszył do drzwi wejściowych.


Już u wejścia wymienił kilka uwag na temat cudownego zapachu jedzenia, który rozchodził się po mieszkaniu oraz pochwalił wystrój wnętrza. Jane nieśmiało pisnęła, że to zasługa jej przyjaciółki, ale podziekowała grzecznie.


Gość najwyraźniej zdążył już zaklimatyzować się w miejscu, niezbyt taktownie ruszając w kierunku półmiska z mięsnymi pasztecikami, które przygotowała dla Teagan.
Jane powoli zaczęła panikować... obcy facet siedział jej teraz na głowie, a w dodatku jego apetyt wydawał się nie mały... Jane nie była pewna czy bardziej martwi ją wizyta mężczyzny czy znikające w mgnieniu oka paszteciki dla Teagan...



* * * * * * * * * * *

- Dyrektor Evans! - usłyszała za sobą ironiczne przywitanie Oliviera. Odwróciła się bardziej zaciekawiona niż wzburzona nazwaniem ją "dyrektorem".
- Och, witam, oficerze Hedwig! - odpowiedziała równie sarkastycznym tonem.


- Może za parę lat... - powiedzieli wspólnie, po chwili zanosząc się śmiechem z powodu niezamierzonej zgodności słów.


Wspólnie weszli do środka centrum sportowego, bynajmniej nie kierując się w stronę siłowni. Gdy Olivier zauważył, że jego towarzyszka pałaszuje chleb z dżemem, z kpiącym uśmieszkiem postawił przed nią szklankę wody, po czym zakomunikował, że udaje się na basen.


"Jakby to miało dla mnie jakieś znaczenie..."- myślała. Do wody dodała trochę wódki i toniku. Przez chwilę miala ochotę zrobić sobie "Zieloną Wdowę", jednak zauważyła, że nie mają tu ani blue curacao, ani soku pomarańczowego...


Żałowała, że nie ma tutaj żadnej porządnej knajpki. Miała ochotę na krążki serowe i kilka wymyślnych drinków, które pamiętała z Bridgeport.


Półtora godziny później do domu musiał odwiozić ją Olivier z policyjną czapką, prowadząc radiowóz. Wspomniał, że nie był jeszcze w domu, stąd to służbowe auto... Ale Teagan niezbyt świadoma swojego zachowania, wrzeszczała tylko podekscytowana, że mógłby włączyć syrenę, zamiast nudzić bez sensu.


Gdy Oli pomógł jej pokonać śmiertelną przeszkodę – cztery schodki i próg, z zaskoczeniem zauważyła Jane śpiącą na sofie. Przykryła ją z czułością kocem, po czym wdrapała się na strych, nie zwracając zupełnie uwagi na Oliviera, który ulotnił się, rzucając jej krótkie ostre spojrzenie, którego zresztą nie odnotowała.


Gdy już dotarła w miejsce docelowe, gubiąc po drodze jednego buta, zamrugała zdziwiona na widok kolejnej żywej duszy w jej domu, której raczej nie powinno tu być o tej porze...


Przyjrzawszy się bliżej jego wyglądowi, założyła ręcę i przeciągając sylaby rzuciła z wyrzutem:
- Zapomniałeś o garnku złotych monet Leprechaun'ie!


Na te słowa pan Ramsey zamknął ze zdziwienia "Prawa Lam" i szybko odkładając książkę na bok, zaczął na nowo swoje przedstawienie z wyniosłą uprzejmością. Zauważywszy jednak, że pani domu nie jest w nastroju do rozmów, ukłonił się ponownie, kierując się do wyjścia.


Teagan była przekonana, że Jane nie uwierzy kogo spotkała... Przez chwilę miała ochotę pobiec zanim, żeby zdobyć choć jedną złotą monetę na dowód jego istnienia, lecz zawroty głowy nie pozwoliły jej dojść zbyt daleko, kontynuowała więc niekontrolowane ruchy pędzlem niczym Pollock na kacu tworzący kolejne dzieło za miliony...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caddy dnia Nie 23:37, 01 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mid
bÓka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 830
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Nie 23:57, 01 Lip 2012    Temat postu:

Zdecydowanie ZA KRÓTKA. Ja tu już weszłam w simowy świat, patrzę, a tu koniec. Coś Ty narobiła?!

Co ja tu mogę od siebie napisać, hmmm.. Fajnie, że jest nowa bohaterka, ciekawi mnie jej przeszłość i skrywany sekret. Taegan podejrzanie często spotyka się z Oliverem! Jakiś romansik może z tego wyniknie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mâttéo.
Moderator
Moderator


Dołączył: 05 Kwi 2010
Posty: 1024
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mazowsze
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Pon 9:46, 02 Lip 2012    Temat postu:

Krótko, krótko, krótko! Razz

Nie mam pojęcia, jaki sekret skrywa Jane. A to jak cudownie czuje się w księgarni, zapewne zwiastuje wydanie pieniędzy na zakup księgarni lub coś w tym guście, ewentualnie będzie chciała pisać książki. Very Happy To krótkie spotkanie z Olim.. i jeszcze on na screenach w innym temacie.. oni chyba będą razem . Wydaje mi się, że liczył iż ona również wybierze się z nim na basen. Dowiemy się kiedyś, jaki jest sekret Jane? Teagan ma bardzo ciekawy strój, a Jane ładnie w tej sukience. Wink Czekam na rozwój akcji... następną dłuższą proszę. Cool


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mâttéo. dnia Pon 9:50, 02 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Timberlie



Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 11:56, 02 Lip 2012    Temat postu:

Fajnie, że Jane się wprowadziła W sumie to zdjęcie jak razem śpią, wygląda jakby nowa współlokatorka leżała na ramieniu Teagan. A przynajmniej takie miałam pierwsze wrażenie ^^ W sumie Teagan ma fajne podejście do życia. wszystko potrafi ją zafascynować, każda rzecz może stać się niezwykłą. Nawet Jane, która na dłuższą metę jest chyba dość irytująca osobą, dla niej jest niesamowitym zjawiskiem, wartym obserwowania i odkrycia sposobu na koegzystencję.

Cadence napisał:
Teagan lubiła przyglądać się wtedy czerwonemu rumieńcu, który pojawiał się na jej policzkach z powodu zakłopotania.

A nie czasem rumieńcowi? ^^ W sumie to faktycznie musiało być urocze.

Podoba mi się nowa stylizacja Jane. To najsłodsza istotka w okularach, jaką widziałam w grze Teagan zresztą też świetnie wygląda.
Ten fragment o tajemnicy jest naprawdę intrygujący. Tym bardziej, ze za Chiny nie potrafię się domyślić o co chodzi.
No i biedna Jane! Niezapowiedziana wizyta na jej głowie. W sumie jeśli chodzi o panią Ćwir, to spodziewałabym się raczej, że zadzwoni w sprawie spotkania, ale najwyraźniej jest tak samo nieprzewidywalna jak jej mąż. To jak Jane martwi się o paszteciki jest urocze ^^
Podobają mi się spotkania Teagan i Oliviera. Mam nadzieję, że coś z tego kiedyś będzie, bo są tak "elektryzujący". Byłaby z nich ciekawa para. Padłam przy Teagan krzyczącej o syrenie ^^ I to spojrzenie, które idealnie pasuje do jej stanu.
Ciekawe jak Jane zareagowałaby na jej opowieści o Leprechaunie ^^ I jak uroczo musiałaby się zarumienić tłumacząc kim tak naprawdę był.
Wszystko bardzo fajne, wciągające, w odpowiednich momentach zabawne, ale mam jeden zarzut: czemu tak krótko?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 16:17, 02 Lip 2012    Temat postu:

Dziękuję wam serdecznie za tak cudowne komentarze. :hamster_bigeyes: Odnośnie długości... to prawdę mówiąc, myślałam, że uznacie ją za niewartą czytania, gdyby była dłuższa... Postaram się pisać dłuższe, jeśli rzeczywiście nie macie z tym problemu. Very Happy

Cytat:
Fajnie, że jest nowa bohaterka, ciekawi mnie jej przeszłość i skrywany sekret.

Ten sekret wcale nie jest z jej przeszłości. Jest z teraźniejszości w sumie...

Cytat:
Taegan podejrzanie często spotyka się z Oliverem! Jakiś romansik może z tego wyniknie?

To naprawdę przypadek. xd


Cytat:
Nie mam pojęcia, jaki sekret skrywa Jane. A to jak cudownie czuje się w księgarni, zapewne zwiastuje wydanie pieniędzy na zakup księgarni lub coś w tym guście, ewentualnie będzie chciała pisać książki. Very Happy

Skwituję to minką: ;>
A tak na marginesie, to Jane jest spłukana, jak pisałam na początku. Na własną księgarnię raczej nie ma co liczyć.

Cytat:
Dowiemy się kiedyś, jaki jest sekret Jane?

Jeszcze nie wiem. Może tak, może nie...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caddy dnia Pon 16:19, 02 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tynn
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 1540
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wapno
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 17:24, 02 Lip 2012    Temat postu:

Sekret Jane jest pewnie związany z Oliverem!
Coraz bardziej mi się podoba, chociaż dawno nie widziałam chłopaka Teagan. Hank miał na imię? Widzisz, nawet nie pamiętam. Chyba, że zerwali, ale sobie tego nie przypominam O.o

Cytat:
- Zapomniałeś o garnku złotych monet Leprechaun'ie!

Lol lol lol xd

A w ogóle to Jane okazuje się być bardzo ładną dziewczyną, w nowej fryzurce i imagu.Czemu w ogóle zasnęła zostawiając gościa samego? Podpierdzieliłby coś jeszcze xd

No i za krótko było. Chce wiedzieć co tam zostawił! :hamster_rofl:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 18:10, 02 Lip 2012    Temat postu:

Cytat:
Sekret Jane jest pewnie związany z Oliverem!

Rozwiń.

Cytat:
Chce wiedzieć co tam zostawił! :hamster_rofl:

Kto i gdzie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tynn
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 1540
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wapno
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 19:21, 02 Lip 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Tam coś leży


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 20:18, 02 Lip 2012    Temat postu:

Hahahahaha, to "Prawa Lam", nie odłożył ich na miejsce xD Wódz Sherlock

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tynn
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 1540
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wapno
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 22:14, 02 Lip 2012    Temat postu:



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rei
Kage Baba


Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 1994
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z wnętrza siebie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 9:08, 04 Lip 2012    Temat postu:

Ło... mam, aż trzy relacje do przeczytania. Jak do tego doszło?

Druga relacja:

Tak strasznie szybko się czyta Twoje relacje, że nim się człowiek obejrzy, a tu już koniec. Powinny być zdecydowanie dłuższe, o! Najlepiej tak ze dwa razy dłuższe.

Współczuję Taegan telefonu od prezesa, coś takiego z reguły nie wróży nic dobrego, a później jeszcze ją bezczelnie olał i wyjechał. No jak tak można?! Co za buc z niego...

Cytat:
Początkowe uczucie bezpieczeństwa zawsze po upływie jakiegoś czasu przekształcało się w brak komfortu.

Podoba mi się, jak to ujęłaś. Niby się coś czuje do drugiej osoby i jest ci z nią dobrze, ale po dłuższym czasie ma się wrażenie, że coś cię ogranicza i w trybie pilnym potrzebujesz przestrzeni. Coś takiego raczej ma miejsce, gdy ludzie do siebie nie pasują i tak jakoś nie wróżę im szczęśliwego związku. Teagan powinna być z kim, kto jej nie będzie hamował i osaczał, tylko da jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie wolność. A impreza na plaży zdaje się potwierdzać moje przemyślenia.

Mam tylko nadzieję, że z pracą wszystko się szybko wyjaśni.

Relacja trzecia:

Strasznie podoba mi się ten cytat z początku relacji, możesz podać źródło?

Wow... tego się nie spodziewałam. Jak zobaczyłam szefa przed jej domem do głowy przyszły mi setki możliwych rozwiązań, ale nie awans i co najmniej dziwna sałatka. To się nazywa pełne zaskoczenie czytelnika. Chociaż z drugiej strony przestałam się dziwić... pracoholizm Taegan jeszcze daleko ją zaprowadzi, przynajmniej w szeregach firmy.

Olivier jako oderwanie od rzeczywistości? Hmm... zapowiada się ciekawie. Chociaż focha się, jak kobieta z okresem to ma w sobie coś intrygującego i odnoszę wrażenie, że może wiele wnieść do życia głównej bohaterki. Poza tym ładnie wyglądają razem na zdjęciach. ^^

Jestem ciekawa, jak Taegan zakończy sprawę z Hankiem. Skoro oficjalnie nazywa to farsą, znaczy, że miałam dobre przeczucia, że nic z tego nie wyjdzie. Poza tym mam wrażenie, że Olivier już by bardziej do niej pasował, przynajmniej byłoby ciekawie xD

Relacja czwarta:

Zaskoczyłaś mnie przeprowadzką Jane, ale bardzo mnie to cieszy. Polubiłam ją od samego początku, a to oznacza, że będzie jej więcej w relacjach.

Cytat:
Teagan lubiła przyglądać się wtedy czerwonemu rumieńcu, który pojawiał się na jej policzkach z powodu zakłopotania. Uważała to za wyjątkowo urocze.

To musiało wyglądać uroczo ^^ Poza tym Jane zapowiada się na jeszcze ciekawszą osóbkę niż na początku, a ja lubię ją coraz bardziej. Do tego bardzo zyskała na zmianie wyglądu, przedtem wyglądała ładnie, ale teraz jest mega śliczna i do tego skrywa niezwykle intrygującą tajemnicę. Caddy nie ma, co ukrywać, umiesz budować nastrój i napięcie w tekście.

Cytat:
Jane powoli zaczęła panikować... obcy facet siedział jej teraz na głowie, a w dodatku jego apetyt wydawał się nie mały... Jane nie była pewna czy bardziej martwi ją wizyta mężczyzny czy znikające w mgnieniu oka paszteciki dla Teagan...

Padłam, po prostu padłam...

I już koniec? Czytam sobie o pijanej Taegan, Olivierze i Leprechaun'ie, a tu nagle koniec... No wiesz?! Tak się nie robi i już. Spotkania Taegan i Oliviera mają w sobie to coś, a ja siłą rzeczy coraz częściej widzę ich razem, jako iście wybuchową, ale jednocześnie namiętną mieszankę.

Na koniec muszę szczerze przyznać, że część o Jane bardziej przypadła mi do gustu. Lepiej mi się czytało i Jane ma w sobie coś takiego, co mocno skupia na niej czytelnika. Po prostu chce się o niej czytać więcej i więcej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 14:51, 04 Lip 2012    Temat postu:

Oh God why... Napisałam w miarę jasną odpowiedź na twój cudowny komentarz Rei, a tu się okazuje, że temat pokazał mi palca wskazującego i wyskoczył błąd w wysyłaniu. A ja oczywiście bez zastanowienia wyłączyłam kartę i wtedy do mnie doszło co zrobiłam... :|

Yhm, ale w każdym razie gorąco ci dziękuję za tak cudowny komentarz! Very Happy Cytat o zegarkach pochodzi z utworu "Broken" Lifehouse. Cieszę się, że polubiłaś Jane, ale obawiam się, że z tą relacją jej obecność będzie znacząco malała... Sad
Odnośnie Hanka, to prawdę mówiąc, ja na początku uwielbiałam tego faceta... Nawet sprawiłam, że rozstał się z tą swoją Pauline, wybierając opcję "poproś o zerwanie". A teraz mam go dość, nie wiem jak to się stało. :| Ale najlepsze jest to, że Oliviera też mam dość, gdy go nie ma gdzieś w pobliżu simki w grze, ale gdy się pojawia to zmieniam swój stosunek. xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rei
Kage Baba


Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 1994
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z wnętrza siebie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 15:06, 04 Lip 2012    Temat postu:

Cytat:
A teraz mam go dość, nie wiem jak to się stało. :| Ale najlepsze jest to, że Oliviera też mam dość, gdy go nie ma gdzieś w pobliżu simki w grze, ale gdy się pojawia to zmieniam swój stosunek.

Ciekawe podejście... Hank jest taki sztywny i taki... nijaki, jakoś mi nie pasuje, ale Olivier to inna bajka. Na dłuższą metę może być w sumie lekko męczący, ale jakoś mi pasuje na zdjęciach z Taegan. Ale skoro masz, co do nich takie odczucia, może trzeba by obu panów zastąpić kimś nowym? Ja tak zrobiłam z Maxem, jak zaczął mnie irytować i mamy dzięki temu Arthura i Richarda.

Jak to maleć? Ja chcę więcej Jane i wyjaśnienia jej tajemnicy!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alexandre
Tarka


Dołączył: 04 Kwi 2010
Posty: 1203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 15:43, 04 Lip 2012    Temat postu:

Ja tak dawno nie komentowałam czy Ty tak szybko piszesz? Hm, chyba i jedno, i drugie... Ale postaram się napisać choć kilka słów o wszystkich odcinkach.

#2 - "Niepewny grunt"
Telefon od prezesa zwiastował coś większego, dlatego niecierpliwie oczekiwałam na rozwiązanie zagadki, a tu... wyjechał sobie. No zabić to mało. Po głębokim westchnięciu skupiłam się na epizodzie plażowym. Olivier wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Wydaje mi się taki inny, zupełnie oderwany od rzeczywistości, a w dodatku niczym się nieprzejmujący i po prostu robiący swoje. I to jego zachowanie podczas rozmowy z informatykiem... Zdecydowanie ów rudzielec ma w sobie coś przyciągającego. Za to Hank... Cóż, po prostu jest. A za chwilę może już go nie być. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie- jakby ten ich związek był na chwilę, na teraz, nie wybiegając myślami naprzód.

#3 - "Rollercoaster"
Oho, zjawia cylinder. Czy raczej prezes w cylindrze. Ale z grubsza wychodzi na jedno. Zachowanie Teagan w czasie rozmowy z szefem było urocze- to jej przekonanie o bliskim zwolnieniu. A tu nie dość, że obyło się bez utraty pracy, to jeszcze dostała awans. W przypływie radości też chyba byłabym gotowa spełnić dziwne zachcianki kulinarne gościa ^^ Aczkolwiek może nie będę próbowała tego przepisu... Tea wygląda na niezłą pracoholiczką, znam pewną taką osobę- bywało naprawdę ciężko i trudno to wyplenić. Dobrze, że przy tym jest taką optymistką i nie załamuje się negatywnym odbiorem w firmie. Związek z Hankiem faktycznie okazuje się totalnym nieporozumieniem, za to Olivier jeszcze bardziej zyskał w moich oczach- naprawdę ma w sobie to coś.

#4 - "Leprechaun i nierozsądna, cicha mysz"
Już sam tytuł zabrzmiał naprawdę intrygująco... Zresztą już początek mnie zaskoczył, a dokładniej przeprowadzka Jane. Nie powiem, ucieszyło mnie to, bo dziewczyna wydaje się naprawdę sympatyczną i rozgarniętą osobą- nieco niezdarną i tchórzliwą, ale przez to bardziej ludzką. No i te rumieńce- uwielbiam takie urocze buraczki ^^ No a "wymyślanie tysięcy nowych scenariuszy sytuacji, które nigdy nie miały miejsca, a których zaistnienia tak bardzo pragnęła" brzmi naprawdę znajomo... I jeszcze ta reakcja w trakcie wizyty pana Ramseya... Jane jest naprawdę niepospolitą osóbką, nie można jej nie lubić. Tylko czym jest ta nierozsądna decyzja? Ach, i jeszcze znów Olivier mi mignął- jak zawsze był to fajny fragment.

A tak podsumowując- Teagan jest śliczna i, jakkolwiek to zabrzmi, aż miło na nią popatrzeć. W dodatku ciekawie ją ubierasz i robisz ładne zdjęcia, przez co relacje nie tylko świetnie się czyta, ale też ogląda. Podpisy są krótkie, co właściwie tworzy ten unikalny klimat relacji, ale może w zamian odcinki mogłyby być ciut dłuższe, hm? ^^ W każdym razie czekam na dalsze części, jakie by one nie były.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Czw 17:01, 05 Lip 2012    Temat postu:

Masz rację Rei. W sumie to tworzyłam Oliviera z taką myślą o mieszance wybuchowej, do której zawsze bałam się nawiązywać w tworzeniu postaci... Ma chyba wszystkie możliwe cechy, których nigdy bym nie użyła, gdyby nie moje chwilowe zaćmienie. Very Happy Ale podoba mi się na swój sposób przez to właśnie. A co do Jane... myślę... że chyba jednak napiszę trochę o tym, co ją dręczy.

Dzięki Alex za komentarz! :hamster_beautiful:

Cytat:
Za to Hank... Cóż, po prostu jest. A za chwilę może już go nie być. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie- jakby ten ich związek był na chwilę, na teraz, nie wybiegając myślami naprzód.

Idealnie przekazane w słowach. Very Happy

Jeszcze raz wyjaśnię, że pisałam je tak krótko przez wzgląd na to, że myślałam, że będą nudne i będą się dłużyć. Ale niezmiernie mi miło, że czytam tyle odzewów o zwiększenie ich długości! :hamster_bigeyes:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caddy dnia Czw 17:05, 05 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 2 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin