Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Chluba Clive'a
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie / Stare Historie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 22:53, 25 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
mam 170 cm wzrostu (czy troszkę więcej) i się cieszę

Ja mam tylko 165... Ale w glanach i na kilkucentymetrowych obcasach czuję się na 175. Rolling Eyes Tyna mówi, że jestem krasnoludkiem (Wódz wielkolud!:P)...

Cytat:
- ja tak nie uważam... np. powiedz to osobie, która jest (oczywiście, to nie ja) np. bita i mordowana przez męża, nie mogąc nic z tym zrobić.

Oczywiście powiedziałabym i wcale nie zmieniła zdania. Ludzie są potworami, nie życie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
XXpmpXX



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 23:13, 25 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
Ja mam tylko 165... Ale w glanach i na kilkucentymetrowych obcasach czuję się na 175. Rolling Eyes Tyna mówi, że jestem krasnoludkiem (Wódz wielkolud!:P)...
- oo, nosisz glany?

Cytat:
- ja tak nie uważam... np. powiedz to osobie, która jest (oczywiście, to nie ja) np. bita i mordowana przez męża, nie mogąc nic z tym zrobić.

Oczywiście powiedziałabym i wcale nie zmieniła zdania. Ludzie są potworami, nie życie.[/quote] - no, ale jednak to tak jakby życie ich na taki los skazało...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arisu



Dołączył: 14 Sie 2010
Posty: 353
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dziura w okolicach Gdańska
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 23:36, 25 Kwi 2011    Temat postu:

Na wstępie muszę powiedzieć, że ja czytam całą opowieść na bieżąco, ale z komentowaniem... Powiedzmy oględnie, nie palę się do tego :P.
Jeśli chodzi o samą opowieść... urzekła mnie, choć to może dziwnie brzmi w kontekście tego, o czym mówi. Jest napisana dojrzale i przemyślanie, co rzadko spotyka się u autorów w naszym wieku. Potrafisz tak realistycznie okazać emocje, czuję, jakbym sama uczestniczyła w tych wydarzeniach. Jeśli chodzi o twoje opowieści, to podziwiam, że prowadziłaś tyle historii i choć część z nich udało ci się doprowadzić prawie do końca. Ja sama próbuję pisać i jeszcze nie udało mi się prawie z niczym dojść choćby do 1/4 tego, co wymyśliłam, zanim ubrałam to w odpowiednie słowa. Tak więc, czekam na kolejne części


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
XXpmpXX



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 23:41, 25 Kwi 2011    Temat postu:

Arisu napisał:
Na wstępie muszę powiedzieć, że ja czytam całą opowieść na bieżąco, ale z komentowaniem... Powiedzmy oględnie, nie palę się do tego :P.

- mam tak samo, chociaż mało tu jeszcze czytałam

Cytat:
Ja sama próbuję pisać i jeszcze nie udało mi się prawie z niczym dojść choćby do 1/4 tego, co wymyśliłam, zanim ubrałam to w odpowiednie słowa.
- może spróbuj pisać z muzyką? Mi to chwilami pomaga, albo też przeszkadza, bo przy jednej nucie wpadają mi setki pomysłów do głowy Albo spróbuj się postawić w tej styuacji, którą opisujesz... a nie wiem nawet, co lepsze ;)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arisu



Dołączył: 14 Sie 2010
Posty: 353
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dziura w okolicach Gdańska
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pon 23:44, 25 Kwi 2011    Temat postu:

Spróbuję i tego, i tego. W końcu wszystko jeszcze przede mną ;)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 1:01, 26 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
- oo, nosisz glany?

Oczywiście, moje cudeńka z piętnastoma dziurkami. Very Happy Teraz szukam takich krótkich na to ciepło.

Cytat:
no, ale jednak to tak jakby życie ich na taki los skazało...

Nie zgadzam się z tym. Może dlatego, że nie wierzę w los... Wink Uważam, że sami go tworzymy poprzez swoje wybory. Zawsze jest to ryzyko, że natrafimy na bydlaków...

Cytat:
- może spróbuj pisać z muzyką? Mi to chwilami pomaga, albo też przeszkadza, bo przy jednej nucie wpadają mi setki pomysłów do głowy Albo spróbuj się postawić w tej styuacji, którą opisujesz... a nie wiem nawet, co lepsze ;)

Tu całkowicie popieram pmp. Mnie często inspiruje Coma, Kings of Leon, Slipknot albo Yiruma... Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
XXpmpXX



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 11:58, 26 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
Oczywiście, moje cudeńka z piętnastoma dziurkami. Very Happy Teraz szukam takich krótkich na to ciepło.
- nie kojarzylas mi sie z glanami... jakos nie wiem czemu, wydawalo mi sie, ze jestes ruda, drobna, chuderlawa, nosisz sukienki i baleriny lub dzinsy i jakies inne buty (np. conversy) xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 13:39, 26 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
- nie kojarzylas mi sie z glanami... jakos nie wiem czemu, wydawalo mi sie, ze jestes ruda, drobna, chuderlawa, nosisz sukienki i baleriny lub dzinsy i jakies inne buty (np. conversy) xD

Mówią, że jestem urocza przez moją twarz dziecka... ale chuderlawa i drobna? Sukienkę założyłam ostatni raz gdy miałam 5 lat, na swoje urodziny... No i ogólnie ubieram się raczej na czarno. Very Happy
Mam [link widoczny dla zalogowanych], które może powie coś więcej. Jeszcze w moich naturalnych włosach, bo bardzo bardzo nie lubię zdjęć...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caddy dnia Wto 13:57, 26 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
XXpmpXX



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Wto 21:22, 26 Kwi 2011    Temat postu:

Cadence napisał:
Cytat:
- nie kojarzylas mi sie z glanami... jakos nie wiem czemu, wydawalo mi sie, ze jestes ruda, drobna, chuderlawa, nosisz sukienki i baleriny lub dzinsy i jakies inne buty (np. conversy) xD

Mówią, że jestem urocza przez moją twarz dziecka... ale chuderlawa i drobna? Sukienkę założyłam ostatni raz gdy miałam 5 lat, na swoje urodziny... No i ogólnie ubieram się raczej na czarno. Very Happy
Mam [link widoczny dla zalogowanych], które może powie coś więcej. Jeszcze w moich naturalnych włosach, bo bardzo bardzo nie lubię zdjęć...


zaloze sie, ze gdybym spotkala Cie na ulicy, to bym sie Ciebie bala (oceniajac po pozorach, chodzi o glany i ubior, nie o wyglad ), a jestes mila i sympatyczna W ogole, wybacz, ale nie wygladasz na maturzystke Poza tym, zupelnie inaczej sobie Ciebie wyobrazalam :P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caddy
Administratorka
Administratorka


Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 4108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Śro 13:37, 27 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
zaloze sie, ze gdybym spotkala Cie na ulicy, to bym sie Ciebie bala (oceniajac po pozorach, chodzi o glany i ubior, nie o wyglad )

I o ten dobijający brak uśmiechu na zdjęciu, nie? Jak sobie przypomnę to kiedyś właśnie (to zdjęcie jest z końca 3 klasy gimnazjum) cały czas chodziłam dobita tym, że w ogóle jestem i muszę się użerać ze sobą i całym światem... i byłam taką pesymistką i narzekałam na co się dało, że uśmiech rzadko gościł na mojej twarzy.
Cholerna ze mnie była ignorantka, co nie?

Cytat:
W ogole, wybacz, ale nie wygladasz na maturzystke

Ależ ja nie jestem maturzystką! Very Happy Do matury mam jeszcze dwa lata, teraz jestem w klasie 1 LO.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caeruleum
SimKreator
SimKreator


Dołączył: 27 Kwi 2011
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Japonia/Namimori
Płeć: Chłopak

PostWysłany: Śro 22:01, 27 Kwi 2011    Temat postu:

Chluba..oj, Chluba, na sam początek wywarł na mnie negatywne wrażenie, ale z każdym nowym postem do historii, facet ma tyle nowych 'przygód', że być może mógłby się nawet zmienić, czekam niecierpliwie na kolejny wpis ;)

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caeruleum dnia Pią 23:23, 17 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
XXpmpXX



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Pią 14:54, 29 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
I o ten dobijający brak uśmiechu na zdjęciu, nie? Jak sobie przypomnę to kiedyś właśnie (to zdjęcie jest z końca 3 klasy gimnazjum) cały czas chodziłam dobita tym, że w ogóle jestem i muszę się użerać ze sobą i całym światem... i byłam taką pesymistką i narzekałam na co się dało, że uśmiech rzadko gościł na mojej twarzy.
Cholerna ze mnie była ignorantka, co nie?


Nieee, ignorantka to nie. Po prostu mialas... hm? inne poglady na swiat A to, ze nie masz usmiechu na twarzy to nic ;) Jak ja sie do zdjecia usmiechne, takim szczerym, mocnym i wesolym usmiechem, to juz okropnie wychodze xD A poza tym, nie znosze jak mi ktos robi zdjecia.


Cytat:
Ależ ja nie jestem maturzystką! Very Happy Do matury mam jeszcze dwa lata, teraz jestem w klasie 1 LO.


Aj, nie wiem, co mi sie ubzduralo, ze jestes maturzystka... no na pierwsza liceum to wygladasz ;) Moja mama uczy taka jedna dziewczyne, ktora w tym roku ma mature i ona jest ode mnie nisza (ogolnie ma bardzo drobna budowe) o 15-20 cm xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
XXpmpXX



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Dziewczyna

PostWysłany: Sob 20:46, 14 Maj 2011    Temat postu: Blues Woman.

Jak dla naszej grupki jest to dość nieszczęśliwy tydzień. Po pierwsze, zamordowano Heather, po drugie Starszy ją zabił, po trzecie jej morderca też nie żyje. Brzmi to jak tania telenowela, którą ludzie oglądają z nudów w przerwach między pracą.
Tak czy siak, życie toczy się dalej, a z powodu utraty naszego głównego dilera, nie mamy towaru, przez co większość z nas świruje.
Prawda jest brutalna, ale miejsce Heather zastąpiła już starsza ode mnie o 2 lata kobieta. Gdyby nie to, że jest czarna, bardzo przypominała by zmarłą siostrę Dorothy.

Obudził mnie krzyk mojej córki.
- Kurde, czego ten bachor chce?! - syknąłem, przewracając się na drugą stronę łóżka. Kiedy nie mogłem zasnąć, a poduszka leżąca na mojej głowie nic mi nie dawała, udałem się do mojego płaczącego dziecka. Sienny nie było w salonie.
Mój problem polegał na tym, że nie wiedziałem, dlaczego ta mała płacze. Przekręcając głowę to w prawo, to w lewo, podchodząc do niej i odchodząc od łóżeczka, zrozumiałem, że jej się po prostu nudzi.
- Nie wkurzaj mnie - syknąłem do młodej, grożąc jej przy tym palcem.
W tym samym momencie z toalety wyszła Sienna.
- Cześć - powiedziałem i zmierzyłem ją wzrokiem od stóp do głowy. Dziewczyna przeszła obok mnie obojętnie, w ogóle nie patrząc mi w twarz - Powiedziałem cześć - syknąłem, ale ona tylko gwałtownie się do mnie odwróciła i z twarzą złoczyńcy, powiedziała, że nie chce ze mną rozmawiać.
- To może powiesz mi ile masz lat? - zacząłem - Słuchaj, zapewne nie jesteś pełnoletnia, więc powinnaś chodzić do szkoły... nie zapytam, czy chcesz, bo musisz...
- Nie muszę. - przerwała mi. Po raz pierwszy ze mną rozmawiała, więc miałem nadzieję, że coś więcej mi o sobie powie. Jeśli miałbym z nią mieszkać, powinienem coś o niej wiedzieć.
- Kurde, założę się, że masz z 15, może 16 lat... musisz się uczyć, rozumiesz?! - krzyknąłem.
- Powiedziałam nie - syknęła i zaczęła się zajmować moją córką - Mogę sobie stąd pójść, ale pamiętaj, to ty będziesz musiał odpowiedzieć za zagłodzenie swojej córki, bo widzę, że jej nie rozpieszczasz.
- Ej, zabawki ma - walnąłem się na sofę i włączyłem telewizor.
- A co jej z tego, jeśli jest głodna? Ty chyba do szkoły nie chodziłeś, prawda? - wycedziła.
- A ty wcale nie jesteś lepsza.
- Z tym, że ze mnie jest przynajmniej jakiś pożytek.
- Phi! Ciekawe jaki - parsknąłem.
Dziewczyna odwróciła się do mnie, podeszła szybkim krokiem do sofy, z Libby na rękach i położyła ją przed telewizorem.
- Radź sobie sam. - szepnęła - Wrócę za godzinę, zobaczymy, czy twoja córka będziesz jeszcze żyła.
I wyszła...
Poczułem się tak, jakbym dostał do opieki czyjeś dziecko. Nie byłem ojcem, nigdy nim nie będę. Libby zaczęła płakać za Sienną, a kiedy próbowałem ją przytulić, to się wyrywała. Zadzwoniłem do Blues, dziewczyny, która zastąpiła nam Heather. Ma ona 6-letniego syna oraz męża, powinna coś wiedzieć o dzieciach.
- Czego chciałeś? - zapytała, wchodząc do mojego mieszkania - Muszę pilnować mojego dzieciaka, jest rozwydrzony, ale oczywiście mój mąż wszystko mi zostawia... mężczyźni.
- Ona ciągle płacze! - krzyknąłem, jak mały chłopiec, który nie dostał upragnionej zabawki - Błagam, zrób coś z nią.



- A co ja, niańka? - syknęła.
- Proszę cię.
- A gdzie ta dziewucha, co z u ciebie była? - roześmiała się - Sądziłam, że ona niańczy twojego bachora.
- Obraziła się... To pomożesz mi?
Kiedy Blues oświadczyła, że jednak zajmie się dzieciakiem, do domu weszła Sienna.
- Sądziłam, że twoja córka już jest martwa, więc wróciłam. - powiedziała nie patrząc na mnie
- No, no - Blues zmierzyła ją wzrokiem od góry do dołu - Chodź, zabiorę cię na zakupy. Jak jesteś kobietą, to nie powinnaś się tak męsko ubierać. Nie podkreśla to twojej figury... i kiedy ty się czesałaś, hę?
- Daj mi spokój, nie jestem taka jak ty. - syknęła rozdrażniona Sienna.
- Ale i ja, i ty jesteśmy kobietami. Nie możesz się tak ubierać, no chodź. - pociągnęła ją do samochodu jej męża, terenowac

Po około godzinie wróciły. Blues była wkurzona wyciągnęła Siennę siłą z samochodu i podeszła do mnie.
- Clive, czy ty wiesz w co się pakujesz? - szeptała, gdy Sienna poszła do ogrodu za domek - Ona ma 15 lat, to dziecko. Spodziewałam się, że sprowadzisz do domu faceta, ale ją... - spojrzała w stronę drobnej blondynki w nowych ciuchach - Ona jest cicha i pyskata, do tego lekko wygłodzona. Kupiłam jej coś do jedzenia, ale nie chciała, zaraz dam ci więcej jej ciuchów, tak czy siak, nie chciała szpilek, to nakupowałam jej trampki i golfy. Ja spadam. Pa, dzieciaku - machnęła do Sienny - Clive, nie skrzywdź jej. - powiedziała, podając mi torby z ciuchami i odjechała. Po 2-godzinnej rozmowie ze Sienną, ustaliłem, że ona będzie chodzić do szkoły i zajmować się moim dzieckiem, a ja będę ją utrzymywał, a w czasie, gdy ona jest w szkole wynajmę niańkę.

Clive.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.simowehistorie.fora.pl Strona Główna -> Historie / Stare Historie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin